Author Archives: kokain78

Glupi impertynent

Zwykły wpis

Inteligentnemu impertynentowi można zwrócić uwagę, wytłumaczyć, walczyć z chamstwem lub po prostu dać znać, że werbalną sraczka wydobywającą się z ust impertynenta jest ‘’nie na miejscu’’.

Głupiemu impertynentowi nie można zwrócić uwagi bo nie zrozumie problem.

Pan P ma szczęście że wszyscy w biurze jesteśmy wyluzowani I mamy mnóstwo wyrozumiałości dla głupoty. W innym przypadku facet wisiałby za jaja pod sufitem.

Są muffinki. Cudne, przepyszne dzieła sztuki Hiszpanki. Każdy bierze rano po 2 bo są dwa smaki. Pan P się spóźnia jak zwykle.

-Są muffinki.- informujemy

-Próbowaliście już?- pyta Pan P.

-Tak, pojednej z każdego rodzaju! Pychą!

-No, to wiele wyjaśnia. Jakbyście brały po jednej to podłoga by się mniej uginała- konstatuje Pan P I nurkuję w reklamówkę z muffinkami.

Kurtyna

Idę zrobić sobie kawę. Nie ma mleka w lodówce. Wracam więc do biurka, zakładam kamizelka odblaskowa, bo będę szła przez hangar I mówię że idę.

-Już odchodzisz?

-Gdzie? Idę po mleko.

-A, myślałem je już nas opuszczasz. W końcu jakoś teraz kończy ci się okres próbny.

Kurtyna

Przychodzi S. do Hiszpanki w sprawie wydatków kierowców. Zawsze dostaje muffinke w nagrodę.

-Masz chody- stwierdza Pan P- JTu masz za darmo a jak jedziesz na wakacje to za hiszpańskie muffinki trzeba słono płacić.

Wszyscy podnoszą głowy znad klawiatur bo ‘muffinka’ to w języku angielskim formą wypieków ale i również części niesforne młodych dziewcząt. Hiszpańska muffinka to po prostu wakacyjna dziwką w hiszpańskich kurortach nadmorskich.

Kurtyna

Reklamy

Glupi impertynent

Zwykły wpis

Inteligentnemu impertynentowi mozna zwrocic uwage, wytlumaczyc, walczyc z chamstwem lub po prostu dac znac, ze werbalna sraczka wydobywajaca sie z ust impertynenta jest ‘’nie na miejscu’’.

Glupiemu impertynentowi nie mozna zwrocic uwagi bo nie zrozumie problem.

Pan P ma szczescie ze wszyscy w biurze jestesmy wyluzowani I mamy mnostwo wyrozumialosci dla glupoty. W innym przypadku facet wisialby za jaja pod sufitem.

Sa muffinki. Cudne, przepyszne dziela sztuki Hiszpanki. Kazdy bierze rano po 2 bo sa dwa smaki. Pan P sie spoznia jak zwykle.

-Sa muffinki.- informujemy

-Probowaliscie juz?- pyta Pan P.

-Tak, pojednej z kazdego rodzaju! Pycha!

-No, to wiele wyjasnia. Jakbyscie braly po jednej to podloga by sie mniej uginala- konstatuje Pan P I nurkuje w reklamowke z muffinkami.

Kurtyna

Ide zrobic sobie kawe. Nie ma mleka w lodowce. Wracam wiec do biurka, zakladam kamizelka odblaskowa, bo bede szla przez hangar I mowie ze ide.

-Juz odchodzisz?

-Gdzie? Ide po mleko.

-A, myslalem je juz nas opuszczasz. W koncu jakos teraz konczy ci sie okres probny.

Kurtyna

Przychodzi S. do Hiszpanki I sprawie wydatkow kierowcow. Zawsze dostaje muffinke w nagrode.

-Masz chody- stwierdza Pan P- Jak jedziesz na wakacje to za hiszpanskie muffinki trzeba slono placic.

Wszyscy podnosza glowy znad klawiatur bo ‘muffinka’ to w jezyku angielskim forma wypiekow ale I rowniez czesci niesforne mlodych dziewczat. Hiszpanska muffinka to po prostu wakacyjna dziwka w hiszpanskich kurortach nadmorskich.

Kurtyna

Ale jak?

Zwykły wpis

Uwazamy ze mieszkamy w spokojnej wioseczce. Jak sasaid nasika komus na plot, w drodze z pubu to dzieja sie wielkie mecyje. Ktos komus gwizdnie rower, kota, zone. I tyle. Nasz podreczny konstabl ma powolny krok, jezdzi na rowerze I reprezentuje soba model wioski bezpiecznej I spokojnej.

Dzis w nocy (trze3ci raz w ciagu 10 lat) nad wioske nadlecial helicopter. Za pierwszym razem myslalam ze szukaja po lesie UFOka a okazalos ie ze tego wiczoraj nastolatek roztrzaskal sie o drzewo I potrzebne bylo swiatlo zeby odgiac samochod od drzewa.

Za drugim razem, w srodku dnia nadlecail helicopter I ponad godzine koles nadawal przez megafon:

-Hsidfehe, dhuefwhf hdy hapdsu uwebd noaisd baxdiuh!

Za cholere nie wiadomo bylo o co chodzi, latal w kolko, belkotal I dupe zawracal. Okazalo sie ze zaginal jakis starszy pan I szukali go bo mial tendencje do gubienia sie na polu kaczencow. Tego dnia zgubil sie z rownie podeszlym wiekiem kolega w pubie a rodzina postawila na nogi polowe lokalnej Policji. Oczywiscie sadzialm ze szukaja UFOka.

Dzis w nocy- 3:30 nie spalam, obserwujac losy Alfie Evans a I nagle- nadlecial helicopter.

-Szukaja UFOka- oczywiscie pomyslalam.

Krecil sie nad ulicami przez dobra godzine, Susel otworzyl slepko, nie zdziwil sie kiedy stwierdzilam ze szukaja UFO I zasnal.

Rano, T podsunela mi po biurku swoj telefon, pokazujac zdjesie:

-Widzialas co sie stalo w Co-opie?

Dlka niezaznajomionych- w UK Co-op to taka zdrozsza Biedronka/Zabka. Wszystko co moze byc potrzebne bez koniecznosci wyjzdu do miasta.

Okazalo sie ze w nocy urzadzili rajd na sklep, ukradli bankomat se srodka, papierosy I alkohol. Ok, za rozumiem lup, Policja nablizej 20 minut drogi autem, taki sklep w wiosce to super cel… ale co na Boga stalo sie temu misiu?

Bo ze zdjecia mozna wywnioskowac ze w glowne wejscie wjechal bulldozer z zepsutymi hamulcami, wpakowal sie w polka, obalil caly rzad I zatrzymal sie na slupie podtrzymujacym dach.

Ale osobowy samochod nie zrobilby takich zniszczen, natomiast kto przyjechal noca czyms wiekrzym I tak zaoral fasade? I jak tu uciekac buldozerem w srodku nocy? Bo w sklepie nie zostal slad po wehikule o takich gabarytach.

I to czarne na podlodze, Co-op ma biala posadzke- przez chwile myslalam ze to byl ladunek wybuchowy…

Swiat sie konczy, a ja nie mam gdzie kupic mleka.

Ciasiowy poranek

Zwykły wpis

Mgla. Mial byc upal jak wczoraj (szokujace 24*C), Gabi zazyczyl sobie krotkich spodenek do szkoly a tu jakas jesien!

Wyszel na patio na tych swoich chudych szkitkach I az mu sie kolanka zatrzesly. Ale twardo przy swoim- chlopaki maja szorty- mam I ja!

Odbierzemy go ze szkoly sinego z zimna, cholerna angielska aura.

W Autach Akcja Cukiernika- piecze kto moze, kupuje kto chce- dochod przekazujemy na jakas tam akcje dobroczynna. Managerka wyskoczyla z £20 I kupilismy caly tort na 6 osob. Dobrze wchodzi z kawa, tym bardziej ze nasze nowe biuro z wczorajszej sauny zamienilo sie w chlodziarke, cholerna angielska aura.

Robie Zajaca. Zajaczke. Zajaczkinie? Pokaze jak zrobie zdjecia.

Dzis nie ma You Tuba. Po dwoch tygodniach sluchania Coast2Coast AM stwierdzialam ze swiat jednak skonczyl sie w 2012 roku bo po boomie teorii alternatywnych I idiotycznych, od lat wszystko juz powtarza sie w kolko.

Teraz zglebiam temat aluminium w szczepionkach I zywnosci. Czyms trzeba karmic mozg.

Przeprowadzka

Zwykły wpis

Dopiero co przetrwalam remont w Oknach- przyszedl czas na remont w Autach.

Przez nastepne 3 tygodnie bedziemy obozowac w Sali konferencyjnej do ktorej wlasnie sie przenieslismy. Manele w pudlo, komputer pod pache I heja. Na zewnatrz 25*C, w sali 35*C, wszyscy scisnieci na stolach jak kurczaki w klatce. Bedzie zabawnie.

Przy okazji Pan P okazal mala elastycznosc I Hiszpanka zagrozila ze albo ktos pozwoli jej go zabic albo wejdzie na hiszpanska nute. Nie wiem czym grozi hiszpanska nuta ale szkoda ze sie uspokoil.

-Czyja to torba?

-Dlaczego ja mam tu siedziec?

-Wez sie przesun.

-To nie moje pudlo. Zabierz to.

I to potygodniu pakowania dziesiatkow segregatorow do ktorych nie przmozyl reki ani razu. Dzis wzial klawiature, kalkulator I dlugopis I czekal na zbawienie. Teraz siedzi I rzuca rzeczami po biurku- ze niby niewygodnie.

Juz wiem czemu uwaza ze wakacje sa stresujace.

Buraczana natura.

Przyszylam sobie guzik do spodni- osiagniecie bo nosilam portki w garsci przez ponad 2 tygodnie.

Nie pocielam desek na praski do roslin- Rodzicelka wymyslila odbieranie akwarium od sprzedawcy gdzies po drugiej stronie Miasteczka ale pocalowalysmy klamke I wrocilysmy po 2h jazdy bez akwarium. Obiad robilam tak szybko ze podalam pod nosy Chilli Con Carne- bez czerwonej fasoli. O czym przypomnialam sobie przy 1/3 talerza.

Dziejsza Lista Szokowa You Tuba:

*Wojna z Kosmitami w Super Tajnej Bazie w Dulce

*Powtorka z Heilung

*Iluminat okrywa przed sluchaczami pobudki Kosmitow

Jeszcze 2 godziny.

Slonce, wiosna, kawa, muzyczna rzeznia i Ksiezyc

Zwykły wpis

Jest! Przyszla Wiosna!

Przez 12 lat nie czekalam na wiosne tak bardzo- tegoroczna zimna byla chyba najdluzsza w UK jakiej doswiadczylam.

Zaczelo sie gdzies w pazdzierniku imeczyla nas do ostatniej soboty. Od soboty do wczoraj deszcz padal nieustannie ale w tej chwili odwazylam sie otworzyc okno w biurze (szczesliwie tuz przy moim biurku) I moge uczciwie powiedziec ze opalam lewe ramie w ok 30*C. Nie wiem ile stopni jest na zewnatrz ale ja sie tu rozpuszczam. J

Wspomnialam ze mielismy 5-6 snieznych epizodow od stycznia tego roku? To o 4-5 wiecej niz zwykle.

Dzisiaj, po powrocie do domu wyciagne swoja pile do ciecia drewna I przygotuje sobie praski do suszenia roslin.

Rosliny do wisiorkow. J

Tymczasem zrobilam sobie kolejna kawe, zjadlam muffinke I mam przed soba jeszcze godzine klepania rejestracji samochodowych. Lista dluga na 1997 pozycji. Kupuje samogloske.

Nadal nie moge uwierzyc ze placa mi takie pieniadze za klepanie w klawiautre caly dzien, bez cudow, stawania na rzesach, klocenia sie, dowodzenia racji itp.

Przez 3 miesiace ani jednego dnia nie zatesknilam za ‘’ciekawa atmosfera’’ Okien.

Wrocilam do robienia wisiorkow, zabawek, po powrocie z pracy nadal mam sile zyc, myslec, tworzyc, grac z Dzieciusiami w karty… a nie tracic przytomnosc na sofie z ‘’wyprucia’ psychicznego I intelektualnego.

Wiosna.

PS. Przy tym calym klikaniu mam mozliwosc miec sluchawki w uszach caly dzien!

Dziesiejsza Lista Szokowa to:

*Heilung- norweski neofolk od ktorego nie wiadomo czy rozebrac sie I tanczyc czy pic krew z czaszek wrogow

*Konspiracje na temat prawdziwych powodow Wyscigu Kosmiczego

*Coast 2CoastAM na temat ludzi znikajacych jak sen zloty w amerykanskich Parkach Narodowych

*Wywiad z Pania ktora opowiada dlaczego Neil Armstrong zniknal z zycia publicznego po ladowaniu na Ksiezycu.

Upski!

Zwykły wpis

Wysylam SMSa Managerce ze moge sie dzis rano spoznic. Rodzicelka dostala wizyte u lekarza na 8:30 czyli na granicy wydolnosci predkosciowej auta.

Nie spozniam sie jednak.

Pytam managerke czy dostala mojego SMSa.

Nie dostala.

Sprawdzam telefon. SMS wyslany na numer pod imieniem Managerki. Ale numer- z kosmosu.

Dostalam jednak odpowiedz:

‘’Dzieki, nie wiem kim jestes bo nie mam twojego numeru telefonu ale jesli jestes Marzi, to jesli sie powtorzy, Christine bedzie bardzo niezadowolona. Juz wspominala ze to sie za czesto zdarza I trzeba bedzie zorganizowac postepowanie.’’

Chyba popsulam komus poranek. Odpisalam ze to pomylka I zeby potraktowali Marzi ulgowo za moja niewytlumaczalna glupote. J

.

.

. Sorki?

Taki sen

Zwykły wpis

Sni mi sie ze leci samolot. I co ciekawe, to C55 ktory jak sie rano okazalo byl samolotem Lockheeda na 28 osob, w czasach IIWS.

W kazdym razie- leci. Bialy I najwyrazniej wykurzy w sam srodek miejsca w ktorym jestesmy.

Okazuje sie ze samolot ma gest I w miare zblizania sie do ziemi- zmniejsza sie I w koncu laduje nam w budynku, dlugosci 1,5. W srodku siedza ludziki- 5-6 w malych kaskach, z szybkami. Przedstawiaja sie jako Kosmici oczywiscie I mowia ze moga wszystko. Doslownie wszystko na co dostarczaja dowou- ktos skarzy sie ze brakuje nam stewardes.

Maly Kosmotek po chwili zaprasza nas pomieszczenie obok gdzie na podlodze lezy I lekko drag – prawa noga stewardesy. W turkusowym bucie, ponczoszce I kawalku turkusowej spodniczki. Noga wydluza sie, spodniczki przybywa I Kosmotek informuje nas ze za niedluga chwile- noga przeksztalci sie w pelni funkcjonalna stewardesse.

Wszyscy achaja I ochaja, jakie to fascynujace zastosowania mozna znalezc dla tej technologii a ja mysle…

….mysle przez sen…

I mam!

Pytam:

-A mozecie dla mnie poskladac tony prania z sypialni?

No I oczywiscie- budze sie.

Takie priorytety. A moglam poprosic o wszystko….

Spojler na miare idioty

Zwykły wpis

Ja bardzo mozna komus zepsuc serial? Bardzo.

Wspominalam o naszym mniej rozsadnym koledze z biura ktory zgubil korek do ust. Jak zacznie to nie moze przestac I nawet blagany, nadal sie nie zamknie I po prostu mu sie ulewa.

Ogladacie moze Westworld na Netflixie?

Wiec nie psuje frajdy ale… zalozmy ze chodzi o Gwiezdne Wojny.

Rozmawialismy o serialach ktore akurat teraz ogladmy I lubimy. Spytalam czy ogladaja Westworld/GW bo obejrzalam pierwszy odcinek I jak nieczesto sie to ostatnio zdarza-BARDZO mi sie spodobal.

-Ogladacie GW?

-A o czym to jest?- spytala Mangerka

-No..nie za bardzo moge ci powiedziec bo to wlasnie tak mnie wkrecilo od pierwszego odcinka. Obejrzalam tylko 2 jak na razie I jest super.

-To ten serial SF o rycerzach Jedi? –spytal Kolega z usmiechem jak wioskowy idiota.

-Hej! Nic nie mow!

-No co? To serial o walce dorej strony mocy I potem sie okazuje ze Darth Vader jest ojcem Luka. I ma jeszcze siostre blizniaczke.

-PRZESTAN! NIe sluchajcie go bo zdradza cala niespodzianke, przesan mowic!

-No co? Fajny serial, duzo mieczy swietlnych I Imperator Palpatine okazuje sie Darthem Sithem…

-PRZESTAN, czemu to robisz, przeciez nikt tego jeszcze nie widzial a ty juz opowiedziales co jest w pierwszym odcinku

-Juz widzialem caly sezon, teraz bedzie drugi, pierwszy konczy sie tym ze Anakin pociety na kawalki przechodzi przemiane w Vadera a Amidala umiera przy porodzie. Ciekawe co bedzie potem?

-JUZ NIE CHCE WIEDZIEC.

Serio, on nawet nie zrozumial dlaczego nie chcielismy wiedziec wszystkiego przed obejrzeniem wiecej niz 1h serialu.

Glupota tego kolesia ma epicki wymiar. I to taka czysta, niedestylowana, naiwna glupota, dzieki Bogu nie zlosliwa.

Choc nie zawsze. Ostatnio w biurze kroluja czekoladki- zaczelo sie przed Wielkanoca I tak jakos codziennie ktos donosi cos nowego. Kolega sam wstaje do pudelka do pol godziny ale kiedy tylko ktos zblizy sie do biurka z czekoladkami mowi:

-Hej, uwazaj bo Kokain/T/E/Managerka odgryzie ci glowe, to jej pasza!

Co za los.